upadki bunga
Chwilami kontrolował siebie, czy jest normalny, ale analiza ta nie przynosiła nic nowego. Nie umiał uchwycić ze swoich stanów nic wariackiego, a jednak czuł się czasami sobie samemu zupełnie obcym i zaczynał się obawiać, że może skończyć obłąkaniem, nieznacznie, sam nic o tym nie wiedząc. Myśl ta denerwowała go jeszcze bardziej.
wszyscy zapomnieli o istnieniu, ja też